wtorek, 6 stycznia 2015

Paese Sypki Puder Ryżowy!

Jakiś czas temu stałam się posiadaczką Pudru ryżowego z Paese.
Używam na sobie, użyłam na kilku klientkach, więc sądzę, że czas na kilka słów o nim.


 Nieco już się naczytałam na jego temat znacznie wcześniej.
Były to głównie pozytywy. Postanowiłam to sprawdzić...

Puder w formie sypkiej ma opakowanie teoretycznie ładne i wygodne. W praktyce okazuje się być niepraktyczne i dość tandetne..puder jest drobniutko zmielony, pyli przez to i łatwo się wysypuje po odkręceniu wieczka, które słabo się zakręca. Wszystko w kuferku wokół jest białe...
Czytałam też, że szybko pęka..więc trzeba uważać..


Cena pudru, jaką ja poniosłam to 34zł/15g. 
W osiedlowej drogerii. 
Podobno można dostać go taniej. 
Na stronie firmowej Paese jest za 39zł, więc nie czuję się oszukana :)


Sam puder jest świetny. 
Jego skład (pozbawiony talku) jest przyjazny dla nawet tych wymagających cer. 
Absorbuje sebum, ale jednocześnie nie wysusza i nie podrażnia. 
Matuje, wtapia się, nasza twarz nie wygląda sztucznie. 


Porównując go z pudrem Anti-Shine z Kryolanu:
 nie jest to płaski mat, twarz nie wydaje się być sucha i "tępa" w dotyku, 
tylko jedwabista, gładka, naturalnie świeża.

Oczywiście jego biały kolor na twarzy staje się transparentny. 
Delikatnie pachnie. 
Nie stwierdziłam zapychania, ani uczuleń.
Wydajny.

Minusem jest dla mnie dostępność.


Mogę z powodzeniem polecić go wszystkim, które chcą wyglądać delikatnie, ale mieć pewność co do trwałości pudru i efektu, jaki można po jego aplikacji uzyskać. 

2 komentarze:

  1. Hm nie miałam jeszcze go w swojej kolekcji :D Jak mój się skończy to chyba sięgne po to cudo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Recenzja zachęciła mnie do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń